Zasikane dywany i panele, obgryzione meble, podrapane drzwi... To wszystko nie dotyczy naszego szczeniaczka Hugo. Odpukać! Malutki szybko przyzwyczaił się do nowego otoczenia i zwariowanych na jego punkcie właścicieli:) Zachwyty przechodniów na naszych spacerkach też znosi z godnością amerykańskiego gentlemana. Jak mogliśmy tak długo żyć bez psa???

Hugo lubi wygrzewać się na słoneczku przy balkonie. Z bezpiecznej odległości odpowiada na szczekanie innych piesków:)


Hugo w refleksyjnym nastroju, podziwia widoki, kontempluje rzeczywistość...

Wszystkie podręczniki o wychowaniu psów przeczytane. Wiadomo, że psa nie można wpuszczać do łóżka. Jak widać, ciężko się oprzeć...
Update 23:04
Hugo postawił uszka przez sen! Radość, ale też żal, że tak szybko rośnie ta mała kuleczka...