wtorek, 15 września 2009

Jak pies z kotem...

Choć Hugo jeszcze o tym nie wie, to w przyszłości czeka Go ciągła tułaczka. Taki los psa, którego właściciel nie potrafi zbyt długo wysiedzieć w jednym miejscu.
Niebawem rozpoczniemy cykl reportaży ,,O psie, który jeździł koleją...'', ale póki co krótka relacja ze Zduńskiej Woli.
Hugo bez problemu zaaklimatyzował się w nowym miejscu ( choć pewnie tęskni za ,,pańcią''). Wszyscy domownicy za Nim szaleją, z okazywaną namiętnie wzajemnością. Poza...


4 komentarze:

Anonimowy pisze...

ciągła tułaczka, powiadasz... napawa optymizmem że ho ho :) albo hu hu (jak Hugo;)

proszę o ponadprzeciętne głaskanie Hugona w moim imieniu. uroczyście oświadczam, że nadrobię po powrocie, także przygotuj Marcinie hugonową sierść na tę okoliczność:)

stęskniona "Pańcia";)

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Anonimowy pisze...

ile ten rower ma przerzutek?

Anonimowy pisze...

fajne tez te trepy czarne. gdzie mozna takie dostac?