czwartek, 3 września 2009

Pierwsze dni w nowym domu

Zasikane dywany i panele, obgryzione meble, podrapane drzwi... To wszystko nie dotyczy naszego szczeniaczka Hugo. Odpukać! Malutki szybko przyzwyczaił się do nowego otoczenia i zwariowanych na jego punkcie właścicieli:) Zachwyty przechodniów na naszych spacerkach też znosi z godnością amerykańskiego gentlemana. Jak mogliśmy tak długo żyć bez psa???

Hugo lubi wygrzewać się na słoneczku przy balkonie. Z bezpiecznej odległości odpowiada na szczekanie innych piesków:)



Hugo w refleksyjnym nastroju, podziwia widoki, kontempluje rzeczywistość...



Wszystkie podręczniki o wychowaniu psów przeczytane. Wiadomo, że psa nie można wpuszczać do łóżka. Jak widać, ciężko się oprzeć...

Update 23:04

Hugo postawił uszka przez sen! Radość, ale też żal, że tak szybko rośnie ta mała kuleczka...

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

nawet nawet ten Pies... szkoda ze nie cały czarny

Anonimowy pisze...

Pozdrowienia od siostrzyczki Loli.
I zyczymy nowym wlascicielom duzo radosci z pupilka Hugo.

Anonimowy pisze...

Tatuś i dziadek pozdrawiają Hugona.
Hugon uszy do góry !!

Anonimowy pisze...

Pozdrowienia od Loli dla dziadzia i tatusia.

Dona pisze...

Mama Dona równiez pozdrawia swojego Rodzynka-Urwisa :)